Wiadomości dla rodziców

21624617
Dziś
Wczoraj
Tydzień
Wszystkie dni
1426
11408
12834
21624617

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Przejawy depresji w okresie dzieciństwa i młodości są często niecharakterystyczne, przypominają przejawy innych stanów i zaburzeń, a ich rozpoznanie wymaga niekiedy znacznego wysiłku. Diagnoza depresji u dziecka może być trudna, ze względu na podobieństwo objawów zarówno do zachowań
i emocji towarzyszących okresowi dojrzewania, jak i innychzaburzeń takich, jak ADHD czy zaburzeń odżywiania.

W okresie dojrzewania liczba przypadków zaburzeń depresyjnych wśród dzieci, wyraźnie wzrasta osiągając poziom porównywalny z zachorowalnością u dorosłych. Związane jest to zapewne
z wpływem czynników hormonalnych, ale również ze stresem szkolnym, presją, by dostosować się do grupy rówieśniczej, odnieść sukces. Młody człowiek musi radzić sobie z wieloma trudnymi zadaniami rozwojowymi, takimi jak: określenie własnej tożsamości seksualnej, stopniowe zdobywanie samodzielności oraz separacja od rodziny. Nastolatki częściej określają siebie i innych stosując porównania, postrzegają siebie jako „lepszych” lub „gorszych” od innych ludzi. W okresie dojrzewania bardzo ważny staje się wygląd i wiele nastolatków uważa, że nie odpowiadają kulturowo przyjętym standardom. Szczególnie podatne na tego typu procesy są dziewczęta, u których zależny od procesu dojrzewania przyrost tkanki tłuszczowej kłóci się z dążeniem do zachowania szczupłej sylwetki.

Dla depresji w tej grupie wiekowej charakterystyczny jest nastrój rozdrażnienia oraz złość. Często pojawia się wycofanie społeczne, zmiany apetytu (zwiększenie lub zmniejszenie), wahania rytmu dobowego, utrata zainteresowania zajęciami, które wcześniej sprawiały przyjemność, jak sport czy spotkania towarzyskie. Podobnie, jak w młodszej grupie wiekowej, depresji okresu dojrzewania często towarzyszą zaburzenia lękowe i zaburzenia zachowania. Natomiast częściej obserwuje się
w tej grupie zaburzenia odżywiania (szczególnie u dziewcząt) oraz nadużywanie alkoholu
i innych substancji psychoaktywnych.

Czytaj więcej: Nastoletnia depresja 

Jesteśmy przebodźcowani, przeinformowani, z jednoczesnym poczuciem „niebycia na bieżąco”, „niedoinformowania”, „niebywania”. Odnosimy wrażenie, że omija nas wszystko to, co dobre, ciekawe, wartościowe i ważne. Wypolerowane życie innych, pokazywane na mediach społecznościowych, staje się więc naszym niedościgłym i niespełnionym marzeniem. Jeśli – w dużym uproszczeniu – rzeczywiście tak jest, to kto wie…? Być może cierpimy na FOMO (akronim dla Fear of Missing Out , które można odczytywać jako „strach przed odłączeniem”, „strach przed pominięciem”)

FOMO to choroba cywilizacyjna współczesności, która wiąże się z obawą, że coś naprawdę ciekawego i satysfakcjonującego dzieje się bez naszej wiedzy, natomiast inne osoby mogą w tym uczestniczyć. Osoba cierpiąca na FOMO nie może właściwie określić, co przegapia i jaka jest realna przyczyna powstałego lęku. Nie wiąże się on przecież z bezpośrednim zagrożeniem, ale jest bez wątpienia uczuciem negatywnym. Rozładowuje się dopiero, gdy osoba z FOMO sprawdzi powiadomienia na telefonie lub zasiądzie przed komputerem.

Syndrom sprawia, że panicznie boimy się bycia offline, włączamy wszystkie możliwe powiadomienia, a dzięki urządzeniom mobilnym ciągle mamy rękę na pulsie. Oczywiście takie zachowanie może odbić się na naszych kontaktach z innymi ludźmi.

FOMO może doprowadzić do problemów z podejmowaniem decyzji - osobie z tą przypadłością ciągle wydaje się, że powinna być gdzieś indziej i robić coś innego, nie wie, na co powinna się zdecydować, co robić, jak spędzić czas. Bywa to bardzo uciążliwe.

FOMO dotyka w szczególności osoby młode,które nie pamiętają już życia „sprzed epoki internetu”. Zjawisko to jest więc wynikiem skoku cywilizacyjnego ostatnich lat. Obserwujemy je głównie przez dynamiczny rozwój mediów społecznościowych. FOMO nie dotyczy jedynie świata wirtualnego. Może wnikać do każdej dziedziny życia, na przykład naszej nauki, pracy.

Czytaj więcej: FOMO - czy to problem Twojego nastolatka (a może też Twój)?

Wzrastaniu człowieka towarzyszy nieustanne ocenianie zachowań. Dziecko poddawane jest ocenie - najpierw w domu rodzinnym, potem w szkole, w końcu w pracy

Jednostka poddawana naciskowi wartościowania czyni wszystko, by sprostać wymaganiom, odpowiadać normom, robić dobre wrażenie i w poczuciu obowiązku rozwijać i demonstrować te cechy, które są społecznie pożądane. Kiedy uczeń przynosi ze szkoły dobre stopnie, jest chwalony, doceniany, kiedy oceny są złe, rodzice  nie są zachwyceni.  Wniosek? Żeby mnie kochano, muszę być bardzo dobry, w tym co robię. Jeżeli dziecko nie otrzymuje wyraźnych i jednoznacznych sygnałów bezwarunkowej akceptacji i miłości, zaburzone zostaje jego poczucie bezpieczeństwa. Wraz z małym człowiekiem  rośnie niezaspokojony głód bezpieczeństwa i bliskości.

Od najwcześniejszych lat życia dziecka, w procesie wychowania są narzucane wzory, które należy naśladować i ideały, do których trzeba dążyć. W osobach rodziców los automatycznie podsuwa nam obiekty identyfikacji. Wzory i ideały wpajane są często drogą zewnętrznej manipulacji. Proces formowania osobowości zachęca do perfekcjonizmu ( torując tym samym często drogę do nerwicy z natręctwami!). Wiąże się to często z autorytarnym stylem wychowania, który sprzyja kształtowaniu jednostki autorytarnej, czyli takiej, która postrzega świat głównie poprzez pryzmat stereotypów i schematycznego „sztywnego” rozumowania. Przyczyny powstawania osobowości autorytarnych leżą w konserwatywnych metodach wychowawczych, czyli takich gdzie rodzice mają zawsze rację, gdzie istnieje jedynie posłuszeństwo i poczucie obowiązku, a wychowanie staje się niemal tresurą. Dla osobowości autorytarnej charakterystyczna jest rezygnacja z własnej oceny zjawisk oraz podpieranie się autorytetem znanej osoby, dla wyjaśnienia swoich poglądów i działania.

Czytaj więcej: Autorytarne wychowanie – „to dla twojego dobra” 

Od czterech tygodni dzieci i młodzież uczą się w zmienionych warunkach, nauka on-line wiąże się jednak z trudnościami, zarówno dla młodych ludzi, ich rodziców,  jak i nauczycieli. Dodatkowo wielu uczniów czekają egzaminy kompetencji.  Wśród dzieci i rodziców budzi to wiele obaw i pytań. Jak radzić sobie w tej nietypowej sytuacji? W jaki sposób odnaleźć się w realiach szkoły on-line?

Problemom tym poświecona była rozmowa redaktora Adama Głaczyńskiego w audycji „Tu i teraz” Radia Rzeszów.  14.04.2020 roku miałam przyjemność podzielić się swoimi refleksjami na ten temat. Zachęcam do wysłuchania. (LINK PONIŻEJ)

https://www.radio.rzeszow.pl/#ajx/audycje/30764/szkola-on-line-jak-pokonywac-trudnosci

"Presja szkolna"to jedno z zagrożeń współczesnej szkoły i niebezpieczne zjawisko zaburzające funkcjonowanie poznawcze, emocjonalne i społeczne uczniów. Wypalenie i wyczerpanie to nie tylko problem dorosłych. Coraz częściej dotyka ono także dzieci i młodzież. W szkole zarówno uczniowie jak i nauczyciele poddawani są różnorakiej presji, muszą sobie radzić z nadmiarem informacji, zadań a a także oczekiwaniami z różnych stron, miedzy innymi ze strony rodziców

W dniu 27.02.2020 r. na temat mechanizmów presji szkolnej i wynikających z niej obciążeniach miałam przyjemność wypowiadać się na antenie Radia Rzeszów w audycji Adama Głaczyńskiego „Między nami. Osoby zainteresowane, zachęcam do wysłuchania tej krótkiej audycji. (LINK PONIŻEJ)

https://www.radio.rzeszow.pl/#ajx/audycje/29468/dr-malgorzata-poltorak-o-presji-szkolnej-groznym-zjawisku-xxi-wieku 

 

Małgorzata Półtorak – pedagog szkolny